Archiwa tagu: druty

Torebka ze zpagetti

Teraz taki okres w moim życiu, że czasu na szydełkowanie, bądź robienie na drutach jak na lekarstwo – lub nie ma go wcale. A wszystko to zawdzięczam magisterce, którą piszę i większość czasu w tygodniu spędzam na laboratorium. Będzie mnie tu mniej… ale wrócę 🙂

Jednak udało mi się zrobić torebkę ze zpagetti na drutach ( szybko, łatwo, przyjemnie 😀 ). Efekt możecie zobaczyć na zdjęciach. Rączki zrobiłam na szydełku. Torebka jest w kolorze pudrowy róż/łosoś. Baaaardzo pojemna i rozciągliwa, a dlatego że nie ma podszewki. Początkowo planowałam wszyć podszewkę, ale to innym razem jak będę mniej zajęta.

6 3 5 247 1

Wernisaż – abażury dla lamp

Włóczkowe Rewolucje vol. 3 zakończyły się. A zakończyły się pięknie, bo wernisażem, na którym można było podziwiać ubranka, które stworzyłyśmy dla naszych lamp. O samych warsztatach, a szczególnie o jednych zajęciach już pisałam –link. Jednak podsumuję to co się wydarzyło, ponieważ był to dla mnie wyjątkowy czas z wielu względów. Warsztaty te będę wspominać chyba zawsze i aż się mi smutno robi jak pomyślę, że w środę o godz. 17 nie spotkamy się w CEA Łaźnia 2 w Nowym Porcie. Przede wszystkim dzięki warsztatom poznałam wspaniałe i kreatywne kobiety, które chcą działać, które chcą odpocząć od codzienności i zrobić przy okazji coś fajnego – wyrazić siebie w kreatywny sposób i nauczyć się czegoś nowego.

Atmosfera jaka panowała na warsztatach to swoista kreatywność wisząca w powietrzu, myślę, że to przede wszystkim zasługa Kasi i Oli, które prowadziły te warsztaty i trzymały pieczę nad wszystkim.

Od jakiegoś czasu można było zauważyć, że mało się tu u mnie na blogu dzieje. Ale wierzcie – nie próżnowałam. Zrobienie abażuru dla lampy to nie tylko ciężka praca na warsztatach, ale też dzierganie w domu. Niestety czasu też było jak na lekarstwo i dziergałam po nocach, w sumie kiedy tylko się dało – bo do tego jeszcze uczelnia i praca. Wiedziałam jedno – nie pójdzie to na marne i efekt będzie świetny!

Kiedy na pierwszych warsztatach Kasia z Olą oznajmiły, że będziemy robić lampy – pomyślałam – pomysł świetny, tylko trzeba teraz coś wymyślić. Wybrałam kolory włóczek i zaczęłam działać. I to nie na szydełku tylko na drutach! To było wyzwanie, bo niedawno zaczęłam coś działać z drutami. Ale nie zapomniałam o szydełku, ponieważ pozszywałam nim wszystkie części. Później przyszedł pomysł na pompony i tak powstała lampa ‚bombel’, ‚ bombolandia’, ‚bombolada’- nazwana tak przez uczestniczki. Specjalnie napisałam przez ‚om’ dlatego, że ‚bombel’ to po śląsku właśnie – pompon.

Na ostatnich z warsztatów poinformowano Nas, że lampy zagoszczą u nas w domach – nawet nie wyobrażacie sobie jaka to była radość.

Sam wernisaż. Przeżycie jakich mało, bo przecież był to mój pierwszy wernisaż. Taki gdzie przyszli ludzie (a było ich nawet sporo 😀 ) oglądali i podziwiali.

A tu kilka zdjęć mojej lampy z włóczkowym abażurem…


1 14 15 16
Oraz zdjęcia lamp pozostałych uczestniczek warsztatów. Muszę Wam je pokazać, ponieważ są CUDOWNE! Ja jestem zauroczona wszystkimi! Najpiękniejsze jest to, że każda lampa jest inna, bo każda z NAS jest inna. A kreatywność nieograniczona.

Jeśli macie ochotę zobaczyć lampy na żywo – podświetlone, będzie jeszcze jedna wystawa w Noc Muzeów w CEA Łaźnia 2. Zapraszam serdecznie 🙂

2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

17

PS. Dziękuję Wam Dziewczyny za wspólnie spędzony czas i mam nadzieję, że do następnego spotkania 🙂

MyBoshi – czyli kolorowa czapka

Czy wiecie co to MyBoshi? Zetknęłam się z tą włóczką całkiem niedawno, ale zamówiłam od razu do przetestowania. MyBoshi to po prostu Moja Czapka.

1

MyBoshi to nie tylko nazwa włóczki – to pomysł dwóch chłopaków z Niemiec, którzy pokazują, że czapka nie musi być nudna, a ma być oryginalna i kolorowa. Poprzez ten projekt można stworzyć własną czapkę w ulubionych kolorach, przy tym kreatywnie spędzając czas. Gama kolorów włóczki jest naprawdę olbrzymia, można wybierać od kolorów stonowanych do jaskrawych.

2

Skład włóczki to 70% akrylu i 30% wełny Merino. Jeden motek to 50 gram przyjemności, co wiąże się z 55 metrami uśmiechu na twarzy.

3

Zakupiłam do przetestowania 3 motki tej włóczki, do których dołączony był opis wykonania czapki na szydełku oraz metka/naszywka z logo MyBoshi. Włóczka jest grubsza i ma bardzo ciekawy splot, idealnie nadaje się do robienia na szydełku 6 mm.

Zrobiłam czapkę-prezent, ale nie na szydełku tylko na drutach. Na czapkę dla mojego małego braciszka zużyłam dwa motki tej włóczki. Czapeczka wyszła miękka i ciepła.

Możecie zobaczyć mojego najmniejszego, najpiękniejszego i najkochańszego modela w nowej czapeczce!

1 23 4 5 6 7
Gdy braciszek dostał prezent był bardzo ucieszony, czapka mu szczególnie przypadła do gustu z tego względu, że pasowała kolorystycznie do kurtki, a przede wszystkim, że była kolorowa. Pakując się w podróż powrotną zapytał tylko czy zrobię mu jeszcze taką czapkę tylko w innych kolorach.

Włóczkowe ubranko dla termofora

Czy też tak macie, że jak jest dużo rzeczy do zrobienia – w moim przypadku nauki do egzaminu – to robicie wszystko, żeby tego nie robić? Ja chyba jestem w tym już mistrzem! Potrafię wtedy się wziąć za sprzątanie, bo przecież wtedy się najbardziej chce. Mycie naczyń – przecież to uwielbiam! Najlepiej się myje gary jak egzamin tuż tuż. Odkurzanie? Nie ma sprawy, już lecę! A może bym tak jakiś pyszny, bardzo pracochłonny obiadek zrobiła… ale nie, może poszydełkuję? o! może wkońcu nauczę się robić na drutach… i tak wymieniać można bez końca. Zauważyłam, że najwięcej pomysłów robótkowych rodzi się w mojej głowie właśnie wtedy, gdy muszę siedzieć nad książkami. Chyba je zacznę kiedyś spisywać.
Tak właśnie wczoraj powstało nowe ubranko dla mojego termoforka. Bo poprzednie sklepowe już można powiedzieć, że się zużyło, porozciągało i zmechaciło. I zrobiłam je właśnie na drutach. Jest to moja pierwsza robótka wykonana na drutach, więc bardzo proszę o przymknięcie oka na niedoskonałości – dopiero się uczę 🙂

1

2

3

4