Gdyby mi się chciało tak jak MISIE…

Złapałam się ostatnio na tym, że potrafię na Pinterest utknąć na bardzo długo. Zazwyczaj szukam jakiegoś pomysłu i od włóczkowych inspiracji ląduje w kuchennych pomysłach… I tak mijają czasem godziny! Nie lubię tego strasznie, bo w tym czasie mogłabym tyyyyle przecież zrobić. Wy też tak macie, czy tylko ja jestem takim maniakiem?

Ale muszę też się przyznać do tego, że od jakiegoś (dłuższego) czasu nie mam ochoty dziergać… I jak już coś skończę to taki sukces, bo przecież większość robótek mam w rozsypce, tu noga od jakiejś lalki, tam głowa od misia – i tak czekam na lepszy czas by to pokończyć. Tylko ja się pytam- kiedy? Bo przecież zaraz rodzić trzeba, może już na dniach? A jak Helenka będzie to będzie kolejna wymówka, że kiedy? Eh eh… może macie jakieś sprawdzone sposoby na tzw. chcenie się? 🙂

Tymczasem SKOŃCZONY misio, chociaż jakiś 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *