Bieżnik richelieu

Skończyłam!!!
Cieszę się ogromnie, że czas poświęcony temu bieżnikowi nie okazał się być na marne… Niezliczone dni pracy i 10 sztuk białej muliny = taaaaka wielka satysfakcja:-) Przede wszystkim cieszę się, że się nie poddałam, ponieważ robótka ta wymagała ode mnie zdecydowanie więcej cierpliwości niż dotąd wszystkie inne. Dziś siedziałam i wycinałam… okazało się to być bardziej męczące niż samo haftowanie. Jednak krochmalenie i prasowanie chyba zapamiętam na długo, bo przy tej pogodzie, w takim upale byłam cała mokra… Efekt mojej pracy zobaczycie poniżej:

bieznik2

bieznik3

bieżnik1

3 myśli nt. „Bieżnik richelieu

  1. Kijankowo

    Piękna serweta. Kiedyś też próbowałam tego haftu. Nie jestem pewna czy bym do niego wróciła 🙁 Efekty są bardzo fajne, ale tak jak piszesz, dużo cierpliwości potrzeba 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *