Miesięczne archiwum: Listopad 2014

Smakołyki dla psa – DIY

Nieco inny temat, nie szydełkowy, ale też zrobiony własnoręcznie. A mianowicie smakołyki dla psiaka. Skąd pomysł? Na rynku jest wiele przysmaków dla psów, przetworzonych lub i nie, jednak niekoniecznie ufam temu co jest napisane na etykiecie. Z tego też względu chciałam przygotować dla mojego kochanego najpiękniejszego syneczka Bajcika pyszne co nieco 🙂 Zajęło mi to zaledwie 40 minut, a jaka później radość dla psiaka i dla mnie, że mogłam mu zrobić coś dobrego na przekąskę bądź tzw. smaczek na spacer. Ciasteczka przydadzą nam się na szkolenie, a tak smakują, że Bajt zrobi za nie wszystko 🙂

18

Składniki:
0,5 kg wątróbki
0,5 szklanki mleka
2 jajka
1 łyżka bazylii suszonej
1 łyżka siemienia lnianego
2 szklanki mąki
1 łyżka oliwy z oliwek

13 12

Wątróbkę zmiksowałam w blenderze, dodałam pozostałe składniki i wymieszałam. Tak powstałe „ciasto” przełożyłam w foremkę i włożyłam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piekłam 30 minut. Gdy upieczony kawałek „ciasta” ostygł pokroiłam w małe kwadraciki, które testowałam na popołudniowym spacerze. Ciasteczka wyszły nie są za twarde, lekko podobne do pasztetu, takiego domowego. A jaki zapach! Bazylia nadała aromatu tak, że już podczas pieczenia unosił się jej przyjemny aromat w mieszkaniu.

16 15 14

Powiem Wam, że chyba smakują, na sam widok Bajt się oblizuje i nie może się doczekać kiedy dostanie wątróbkowy smakołyk.

11

Kolorowe twory z masy solnej – sowa w roli głównej

Z masą solną chyba każdy miał do czynienia, gdy był dzieckiem. Ja przynajmniej mile ją wspominam z zajęć na technice w podstawówce. Bardzo prosta i tania w przygotowaniu z pewnością zastąpi modelinę lub inne produkty, żeby ulepić coś kreatywnego. Może być świetną zabawą z dziećmi, które mają głowę pełną wyobraźni i spędzeniem mile czasu.

Ja masę solną zrobiłam w proporcjach: 1 szklanka mąki, 1 szklanka soli , pół szklanki ciepłej wody. Dobrze wygnieciona masa solna nie powinna mieć grudek, a sól powinna się rozpuścić w ciepłej wodzie.

Zrobiłam sówki, które suszyłam w piekarniku kilka godzin w temperaturze, najpierw 75 st.C przez 1,5 godziny, następnie podkręciłam na 100 st. C. Gdy już sówki wyschły i ostygły zabrałam się do malowania. Użyłam farb akrylowych, bardzo dobrze pokrywają masę solną, trzeba również pamiętać aby ograniczyć użycie wody, dlatego po każdym myciu pędzli osuszałam je na ręczniku papierowym.
A teraz możecie zobaczyć co mi wyszło z zabawy z masą solną 🙂

1 2 3 4 5 6 7 8 9 11